ten rozdział to był chyba jakiś mój fever dream przysięgam. beta: nuh-uh Ostrzeżenia: z aburzenia odżywiania, wspomniana przemoc seksualna. Zdecydowałam, że nie będę już zaznaczać fragmentów w rozdziale, bo zwyczajnie musiałabym czasami wycinać jakieś losowe fragmenty czy połowę treści. Dopóki nie będą to jakieś mocne momenty, ostrzeżenie będzie się pojawiało tylko u góry rozdziału. Rozdział 11 Spędzili noc w wielkim łożu z baldachimem, oboje leżąc z daleka od siebie jak było to możliwe. Chłopak chciał wtulić się w ciało obok, chciał być trzymany i zapewniany, że wszystko będzie w porządku, nawet jeśli miały być to tylko puste obietnice. Ale po powrocie ze Skrzydła Szpitalnego nauczyciel był cierpki i chłodny, więc Harry nie był pewny czy chciałby mu to zapewnić. Więc usilnie pozostał po swojej stronie łóżka, a Snape po swojej. To było niesamowite jak samotnie można się czuć nawet w bliskim towarzystwie innej osoby. Z rana Snape sprawił, by Harry zjadł śniadanie w posta...
Komentarze